• Archiwa Tagów archiwum
  • Dzień Archiwów, czerwiec 2017

    Tegoroczny Dzień Otwarty Archiwum zapowiada się bardzo ciekawie. Wypada w piątek  9 czerwca, w godzinach 16-19.  Można  przyjść wcześniej, tego dnia archiwiści będą do naszej dyspozycji. Przewidziano interesujące  wykłady.  Iwo Łaborewicz – porządkowanie archiwum domowego, B. Kumor –popularyzacja zasobu archiwalnego, pochodzenie niektórych zbiorów  ikonograficznych. Dominik Czarnecki opowie o swojej pracy nad archiwum fotograficznym Komitetu PZPR. Bardzo ciekawe sprawy, bo nie wiemy kto wtedy fotografował, co, w jakich sytuacjach.  W ogóle mało wiadomo, że tam jakiś zasób archiwalny był. Dyrektor Janusz Gołaszewski  zaprowadzi nas do zbioru map, cennego i unikatowego, wysłuchamy prelekcji na ich temat.  To tylko kilka wybranych punktów z bogatego programu. Przez cały czas otwarta będzie pracownia konserwacji i konserwatorzy w gotowości  bojowej. Warto zabrać ze sobą wymagające naprawy archiwalia, jest wyjątkowa okazja, by uzyskać pomoc od wysokiej klasy fachowców, dowiedzieć się jak uratować nasze pamiątki.  W związku z wystawą, którą przygotowujemy na czerwiec,  mamy ostatnio styczność z dokumentami, fotografiami, przedmiotami cennymi i ważnymi ,a którym czas dał się solidnie we znaki.  Leżąc ukryte w szufladzie  powoli niszczeją, teraz jest szansa na uratowanie ich. Proszę tylko o wcześniejsze zgłoszenia, pracownia musi  się odpowiednio przygotować. Zapraszamy wszystkich, zabierzcie rodzinę i przyjaciół.

     

    Ta fotografia  wymaga podklejenia. Wykonano ją w Opolu, gdzieś na przełomie wieku XIX i XX. Zakład fotograficzny mieścił się przy ulicy Krakowskiej 33. Kobieta nosi charakterystyczny strój regionalny. Ciekawe, w jakich był kolorach?
    To także przykład  zdjęcia pilnie potrzebującego pomocy

  • Konkurs edukacyjny dla młodzieży Z rodzinnego archiwum, edycja II

    22 marca 2017 r. w Kamieńcu Ząbkowickim obradowało jury, oceniając prace nadesłane na konkurs edukacyjny dla młodzieży „Z rodzinnego archiwum”,  zorganizowany przez Archiwum Państwowe we Wrocławiu. Była to już druga edycja konkursu, w obu śląscy genealodzy brali udział, szkoląc i wspierając pedagogów genealogicznie. Do finału zakwalifikowano 51 prac w nast. kategoriach: szkoła podstawowa  klasy I-III,  IV-VI, gimnazjum klasy I-III oraz szkoły ponadgimnazjalne.  Uczestnicy za pomocą technik plastycznych lub audiowizualnych  opowiadali historie swoich rodzin, poszczególnych krewnych, a także prezentowali  dokumenty i pamiątki z domowych zbiorów.  Konkurs zakładał ścisłą współpracę międzypokoleniową  na etapie gromadzenia materiałów i  samodzielność na etapie wykonania prac przez dzieci. Warunki te zostały spełnione, wręcz dało się wyczuć, jaką frajdę sprawiała realizacja zadań konkursowych.  Czy jest szansa, że jednorazowa przyjemność przekształci się w pasję genealogiczną ? Miejmy nadzieję, że tak…


  • Wystawa w Archiwum Państwowym we Wrocławiu, 7 października – 5 listopada 2015

    W Archiwum Państwowym we Wrocławiu przy ulicy Pomorskiej 2, czynna jest wystawa opowiadająca o dziedzictwie archiwalnym Ziem Zachodnich i Północnych.

    Ukazuje ona długą i skomplikowaną drogę, jaką przebyły archiwa państwowe i kościelne na Ziemiach Zachodnich i Północnych od początków tworzenia sieci archiwalnej aż po czasy najnowsze.

    Wystawa będzie czynna do 5 listopada w godzinach od 9 do 18, w soboty od 8 do 13. Wstęp wolny, zapraszamy.

    PA161987 PA161991 PA161992 PA162011


  • Archiwum Mariana Nowaka

    Do Śląskiego Towarzystwa Genealogicznego trafiłam w roku 2004. Najpierw jako sympatyk, później członek. Pamiętam, że na spotkania przychodził też starszy, dość małomówny pan. Nie bardzo udzielał się towarzysko, nie zaprzyjaźniał,  chyba najlepiej znał go Grzegorz, prezes ŚTG. My wiedzieliśmy jedynie, że ma kłopoty ze zdrowiem, problemy z nogami, właściwie to wszystko.

    Marian Nowak pojawiał się na Dubois w lokalu esperantystów (ojców założycieli ŚTG), przysłuchiwał rozmowom w sali nr.14 na Wydziale Historii Uniwersytetu Wrocławskiego, która przez jakiś czas była miejscem naszych spotkań. Na pewno bywał u Hani i Bogdana Chitroniów na Biskupinie, kiedy tworzyła się tradycja lipcowych posiadów przy grillu, nazywanych genealogią na rusztowaniu. Na zdjęciach widać Mariana rozmawiającego z mężem Basi Gąsieniec, jedzącego lody, pozującego do wspólnej fotografii.

    tabl3tabl3aPo pewnym czasie przestał przychodzić. Od Grzegorza dowiedzieliśmy się, że nie zobaczymy go więcej, Marian zakończył swoją genealogię. Umarł.

    Dalszy ciąg tej historii najlepiej mógłby opowiedzieć Grzegorz, brał w niej bezpośredni udział  (patrz relacja w Zeszytach Śląskiego Towarzystwa Genealogicznego, tom II).

    Marian Nowak miał duszę genealoga i archiwisty. Pracowicie zapisywał daty i fakty, tworzył biogramy ludzi z którymi pracował lub zetknął się w harcerstwie. Zbierał wycinki i artykuły, rejestrował zdarzenia. Pisał, fotografował, kręcił filmy.

    Część tej spuścizny trafiła do ŚTG jako Archiwum Mariana Nowaka.

    Przy okazji ujawniło się, jak szybko pędzi czas i jak niszczące jest jego działanie. Dziś brak już komputerów w których da się otworzyć i przejrzeć dyskietki, a Marian zgromadził ich mnóstwo. Dawno na śmietnik trafiły projektory wyświetlające celuloidowe filmy nawinięte na wielkie blaszane szpule. Nie wywołuje się już negatywów w łazience oświetlonej czerwoną żarówką. Wyszły z użycia koreksy, kuwety, wywoływacze i utrwalacze. Zniknęły powiększalniki Krokus, suszarki, papiery „twarde”, „miękkie” i „jedwabiste”

    Zastąpiły je aparaty cyfrowe i drukarki. W jednej chwili możesz mieć tyle zdjęć, ile chcesz, na ile karta pozwoli. Ale nie łudźmy się – i one szybko staną się przestarzałe. Wyprze je coś innego – nawet nie mówię „lepszego”.

    Mój tato robił zdjęcia niemieckim aparatem mieszkowym Zeissa, na błony zwojowe 6 x 9. Mnie kupił małoobrazkową Zorkę4, kiedy się okazało, że jestem zainteresowana fotografowaniem. W czasach, kiedy wstąpiłam do ŚTG, miałam już cyfrowy aparat Sony na dyskietki. Tak, z boku była szpara, w którą wsuwało się zwykłą, czarna dyskietkę, tak jak dziś kartę pamięci. Jedna mieściła cztery zdjęcia. Wybierałam się na genealogiczną wyprawę, przewidując mnóstwo fotografowania (jakżeby inaczej), z plecakiem wypełnionym dyskietkami. Na cmentarzu gdzieś między Maleszową a Piotrowicami (świętokrzyskie) dyskietki się skończyły. Tragedia. Co robić, jak żyć? W  sklepie GS sprzedawczyni zdjęła z wystawy jedyne pudełko, wcześniej strącając z niego zdechłe muchy. Szczyt szczęścia, miałam dodatkowe 40 zdjęć. Później okazało się, że dyskietki były zleżałe, większość nawet się nie otwierała, zdjęcia przepadły.

    Do dziś znajduję w zakamarkach szuflad stare dyskietki, tylko nie mam już w komputerze wejścia umożliwiającego ich odczytanie.

    W kwietniu AP we Wrocławiu zorganizowało seminarium warsztatowe, którego głównym przesłaniem było: „Jeśli zależy ci na swoich materiałach archiwalnych, chcesz się nimi cieszyć długo, nie pozwól im się zestarzeć. Dbaj, pilnuj, przechowuj w odpowiednich warunkach, a co jakiś czas przenoś na nowsze nośniki”

    Nie wiem, czy dla archiwum Mariana nie jest za późno. Jeśli znajdziemy odpowiedni sprzęt, dowiemy się co zawiera. Ale jeśli nie – przepadnie.

    …Że jest to cenny materiał wart zachowania, przekonałyśmy się z Marylką, kiedy zaczęłyśmy inwentaryzować zbiory. Przeglądając pożółkłą kartotekę, natrafiłam na nazwisko nauczycielki chemii z Liceum Plastycznego. Kiedy uczyła naszą klasę, była już starszą osobą, gdzieś w wieku emerytalnym. Panicznie się jej bałam, miała „wyrazisty” sposób bycia, rzucała kluczami i kredą. Teraz dowiedziałam się więcej o jej życiu, drodze zawodowej, spojrzałam innym okiem. Od siebie mogłabym dorzucić niezbyt dobre, bo zrobione ukradkiem, zdjęcie pani profesor przy tablicy.

    Z kolei Marylka odkryła, że strony z których pochodził Marian są także jej rodzinnymi stronami. Zna ludzi, rozpoznaje miejsca, odnajduje wspólne nazwiska. Kto wie, jakich jeszcze „skarbów” można się spodziewać? Bardziej systematyczne badania planujemy na przyszły rok, poszukamy wtedy wsparcia.

    Na pewno warto zatroszczyć się o spuściznę po Marianie Nowaku. Kto inny miałby to zrobić, jeśli nie koledzy – genealodzy?

    6 lipca 2015


  • 13.06.2015 Dzień Otwarty w AP

    Przypominam, że w sobotę 13 czerwca, w godzinach 14 – 18 Archiwum Państwowe przy ul. Pomorskiej we Wrocławiu zaprasza na Dzień Otwarty.

    Wraz z przewodnikiem można będzie zajrzeć w różne archiwalne kąty, na co dzień niedostępne dla zwiedzających oraz wysłuchać ciekawych opowieści pracowników archiwum. W holu przygotowano niewielką, ale bardzo „smaczną” wystawę dokumentów. Program obchodów tutaj. Zapraszam


  • Relacja z warsztatów 15.04.2015

    15 kwietnia członkowie ŚTG uczestniczyli w seminarium warsztatowym zorganizowanym przez Archiwum Państwowe Oddział w Kamieńcu Ząbkowickim.

    Na drodze do Kamieńca
    Na drodze do Kamieńca
    092
    budynek archiwum państwowego
    098
    sala wykładowa
    094
    w drodze na wykłady

    096Tematem tegorocznego spotkania (drugiego z zaplanowanego cyklu) było „Zabezpieczanie zbiorów fotograficznych i audiowizualnych w archiwum domowym”. Zajęcia, podzielone na trzy grupy.

    Zabezpieczenie zbiorów fotograficznych

    Rozpoczął przedstawiciel fundacji Archeologia Fotografii, objaśniając podstawy konserwacji prewencyjnej. Uczestnicy dowiedzieli się o metodach pracy i jaka powinna być kolejność działań:

    • rozpoznanie co zawiera kolekcja i w jakim stanie
    • co zachować z oryginalnej materii
    • katalogowanie i poziom opisu
    • skanowanie
    • udostępnianie
    • przechowywanie
    • praca badawcza
    • kontakt z konserwatorem
    • wymiana doświadczeń

    0994

    Następnie prowadzący omawiał każdy z tych punktów. Tłumaczył, dlaczego wymagane są bawełniane rękawiczki, dobra wentylacja i niska temperatura pomieszczeń. Negatywy przechowujemy rozprostowane, pocięte na nieduże odcinki i tak jak odbitki zapakowane w obwoluty z papieru bezkwasowego z tzw. rezerwą  alkaliczną. Negatywy szklane zawinięte w bawełniany papier stawiamy pionowo. Jeśli używamy przezroczystej folii, to poliestrowej, „oddychającej” z atestem P.A.T., o nazwie Melinex.  Do opisywania służą  specjalne mazaki bezalkoholowe (folia) albo miękkie ołówki (papier). Zbiory przechowujemy w pudełkach z tektury bezkwasowej, do środka wkładając spis tego co zawierają (z wydrukowanymi miniaturami). Trzeba pamiętać, że jeśli zniszczeją, nic się już nie da naprawić.

    Kiedy  zabezpieczymy odpowiednio oryginały, pora na wykonanie reprodukcji. Mogą to być skany lub fotografie. Powinny być w najlepszej możliwej jakości. Rozdzielczość minimalna 300 dpi (odnosi się do druku, ppi do plików cyfrowych).  Do plików macierzystych używamy formatu TIFF ( jest bezstratny). Zawsze skanujemy w kolorze. Także wydruki wymagają dobrego, bezkwasowego papieru.  Jako sprzęt do użytku domowego o przyzwoitej jakości, prowadzący polecił skaner Epson V750 pro.

    Na koniec przypomnienie,  dlaczego warto odkurzyć domowe archiwum:

    • wartość historyczna
    • małe nakłady, duża historia
    • liczy się czas (rozmowa z rodzicami, dziadkami, albumy, wspomnienia).

    I przydatne adresy:

    Digitalizacja materiałów audiowizualnych

    W drugiej części, przedstawiciele firmy Digital Center – Profesjonalne Systemy Digitalizacyjne — mówili o digitalizacji materiałów audiowizualnych (taśm szpulowych, kasetowych,VHS, płyt winylowych i taśm filmowych), a także o warunkach bezpiecznego przechowywania zbiorów. Między innymi: nie wolno dotykać gołymi rękami; opakowania: z tektury lub metalowe; pozycja: wertykalna, z dala od urządzeń wytwarzających pole elektromagnetyczne; niska temperatura; dobra wentylacja. I koniecznie przewinięcie taśm raz do roku. Szef pracowni reprograficznej wrocławskiego AP przedstawił sposób digitalizacji materiałów audio w warunkach domowych, z użyciem dostępnych i prostych narzędzi.

    Edukacja

    Trzecim tematem omawianym w ramach seminarium było „dziedzictwo kulturowe w działalności  edukacyjnej”.

    Być może rozmowy zaowocują większym projektem z finałem w czasie przyszłorocznych warsztatów.

    Zwiedzanie

    Na koniec pracownik AP oprowadził gości po archiwum,  opowiadając o zbiorach i prezentując najciekawsze pozycje.

     

    09998

    09995 09996O warsztatach można przeczytać również na stronie wrocławskiego AP. Zobacz też zaproszenie.


Strona 1 z 212